czwartek, 13 października 2016

Trochę kultury...

W końcu udało mi się zakupić bilety na MAYDAY... i nie, nie - nie teraz - teraz to ja byłam na spektaklu, a bilety kupiłam w połowie wakacji. Dwa miesiące wcześniej i ostatnie dwa miejsca obok siebie. Jednak ludzie chodzą do teatru :)
I warto było - komedia jakich już mało... Historia taksówkarza, który wiedzie szczęśliwe życie u boku dwóch żon. Wszystko ma idealnie zaplanowane - żyje z "kalendarzem w ręku"... do czasu wypadku, który wywołuje pasmo dziwnych wydarzeń... Kto jeszcze nie miał okazji oglądać polecam - Teatr Polski w Szczecinie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz