poniedziałek, 21 listopada 2016

Deszczowy weekend w Karkonoszach

Miał być długi, miły listopadowy weekend w Karpaczu. I był, a byłby najwspanialszy gdyby dopisała pogoda. Jednak mimo deszczu i wiatru obowiązkowo mała wyprawa w teren.

Najpierw Świątynia Wang - zbudowana w Norwegii w XIIw, w 1842r przywieziona w Karkonosze. Ciekawostką jest konstrukcja świątyni, która została wykonana bez użycia gwoździ.

Obok świątyni znajduje się cmentarz, gdzie pochowany jest Tadeusz Różewicz. Z cmentarza jest przepiękne widoki na Kotlinę Jeleniogórską oraz góry.


W drodze powrotnej przystanek przy Dzikim Wodospadzie. Kilkumetrowy wodospad powstały na skutek spiętrzenia zaporą przeciwrumszową wód Łomnicy. Malownicze miejsce na sesje zdjęciowe.

A dopełnieniem tych wspaniałości był pobyt w Hotelu Alpejskim. Hotel wysokiej klasy, cisza, spokój, bardzo miła obsługa. Możliwość korzystania ze strefy spa przez cały dzień - co najważniejsze bez dodatkowych opłat (jak to bywa w niektórych hotelach). Wszędzie czysto. Obfite posiłki. Polecam.

środa, 16 listopada 2016

Kurs samoobrony

Tydzień temu odbyło się spotkanie organizacyjne dla uczestników kursu samoobrony organizowanego przez Senshi. Na spotkaniu dowiedziałyśmy się czego instruktorzy będą nas uczyć przez najbliższe trzy miesiące. Zajęcia w każdy poniedziałek 18:30-20:00.


sobota, 5 listopada 2016

Organique - Polska firma.

Zachęcona przez kuzynkę zakupiłam wosk do kominka. Zapachy oszałamiające... ale nie ukrywam, że olejki też mają ciekawe kompozycje. Co mnie najbardziej zachwyciło? To, że nie muszę pilnować aby dolać wody. Co się dzieje gdy przegapi się ten moment kiedy poziom wody osiąga zero, chyba nie trzeba nikomu opisywać. Na moje szczęście kiedy sama tego doświadczyłam pokój miałam pomalowany wysokiej klasy farbą zmywalną, więc dość szybko i bez większych konsekwencji usunęłam ślady "wybuchu" ze ścian. Wosk jest na tyle bezpieczny, że wystarcza na kilka (a podobno nawet na kilkanaście) świeczek :)


Polecam wosk polskiej firmy ORGANIQUE. Koszt: 6,90 (szt.) - przynajmniej tyle płaciłam w Szczecinie (sklep w Kaskadzie - poziom -1)

środa, 2 listopada 2016

Zemsta nietoperza.

Ostatni weekend października miałam okazję oglądać Zemstę Nietoperza; tym samym odwiedzić szczecińską operę po remoncie. Najsłynniejszą operetkę oglądało (razem ze mną) blisko 600 osób - tak liczna jest widownia w nowej operetce.  Operetka Johanna Straussa syna warta obejrzenia. Polecam na jesienne weekendowe wieczory wyjście do opery.